Jak narodziła się „Znajdka” Liliany Fabisińskiej
Czasem historie dojrzewają powoli – jak dobre wino, jak wspomnienie, które nabiera smaku dopiero po latach. Tak właśnie powstała „Znajdka” Liliany Fabisińskiej. Książka, która przez prawie trzy dekady spoczywała w szufladzie, wraca dziś do czytelniczek, by poruszyć serca, przywołać zapach morza i przypomnieć, że nigdy nie jest za późno na …