„Rok na prowincji” Marii Szajer – jesienna premiera pełna humoru, ogrodu i innych katastrof
Są książki, które najlepiej czyta się właśnie jesienią. Nie dlatego, że na okładce mają spadające liście i kubek herbaty, ale dlatego, że dają dokładnie to, czego o tej porze roku zaczynamy potrzebować: trochę ciepła, sporo śmiechu, bohaterów, z którymi dobrze spędza się czas, i przekonanie, że nawet jeśli życie właśnie wywraca się do góry nogami, […]
